Showing posts with label eurodance. Show all posts
Showing posts with label eurodance. Show all posts

Wednesday, November 26, 2025

2 na 1 - powrót (z gwiazd)




Niedawno miał premierę nowy film jednego z największych ekscentryków i prowokatorów światowego kina Yorgosa Lanthimosa. Bugonia nie jest to jego najlepsze dzieło, ale po raz kolejny udowodnił, że Emma Stone do pary z odpowiednim scenariuszem jest aktorką z innej galaktyki. W tym wypadku konkretnie z Andromedy. Myślę, że jestem jedyną osobą na świecie, która na dźwięk tego słowa z ekranu pomyślała o pewnym singlu z Niemiec - mało popularnym, ale był na Liście Bogdana Fabiańskiego i stąd go znam (mówiąc bardziej precyzyjnie - z notowań opublikowanych na forum.80s.pl)

Wednesday, April 1, 2020

Prima Aprilis z PGTB: Kiepskie piosenki o Star Treku


Mariaż sztuk audiowizualnych z muzyką trwa przynajmniej od wynalezienia filmu dźwiękowego (a byli przecież jeszcze taperzy...) Celowa współpraca (musicale, soundtracki itp.) przyniosła wiele pięknych rezultatów, z fanowskimi hołdami typu Darth Vader w teledysku do The Tide Is High Blondie bywało różnie. Chyba żaden serial nie doświadczył tego równie boleśnie, co Star Trek.

Wednesday, November 21, 2018

Muzyczna autobiografia, odc. 3


Wątpiłem już, czy ten cykl kiedykolwiek powróci, jednak konieczność napisania kilku słów na temat historii drużyny piłki nożnej plażowej prowadzonej przez tatę obudziła we mnie wspomnienia. Poza tym - wznawianie bloga po tak długiej przerwie kolejnymi tłumaczeniami piosenek byłoby pójściem na łatwiznę :)