Showing posts with label New Order. Show all posts
Showing posts with label New Order. Show all posts

Friday, September 24, 2021

Tłumaczenia piosenek odc. 6 bis - Tears For Fears i New Order


W jednej z moich dwóch tegorocznych podróży do Krakowa nie miałem ze sobą komputera. Pożałowałem tego, kiedy okazało się, że w pensjonacie nie mam telewizora. Z drugiej strony, w pociągu przetłumaczyłem cztery (!) piosenki, a nieco wcześniej wróciłem do zapomnianej tradycji tłumaczeń na życzenie.

Saturday, April 11, 2020

Top Retro odc. 23-26


Powrót do tworzenia Topu Retro okazał się łatwiejszy niż przypuszczałem. Kluczowa okazała się decyzja o ograniczeniu tylko o pięć - do czterdziestu. Pozwoliło to niektórym z pośrednich niedawnych liderów odejść z większą klasą, niż się zanosiło.

Sunday, October 21, 2012

Top Retro, odc. 11-14


No i udało się dobić praktycznie do końca, ponieważ na razie powstało 15 notowań Top Retro (prawdopodobnie dziś lub jutro ukaże się szesnaste).

Tuesday, July 10, 2012

Top Retro, odc. 3 i 4


Zgodnie z obietnicą, kiedy nadeszła pora trzeciego notowania, wydzieliłem z niego trzy kategorie tematyczne: Pop & Wave (była kiedyś taka stacja w Gadu Radio), Dance i Rock.

Wednesday, July 4, 2012

Top Retro odc. 1 i 2


Pora chwycić byka za rogi i wziąć za to, co miało być sednem listy, czyli Top Retro.

Tuesday, June 12, 2012

Football Fever!

Wielka Brytania to taki kraj, gdzie często skądinąd wartościowe zespoły aby osiągnąć szczyt listy przebojów muszą nagrać hymn piłkarski. Koronny przykład to liverpoolczycy z The Lightning Seeds, zaś mój ulubiony - New Order, a właściwie Englandneworder, bo tak w 1990 r. zdecydowano się sygnować utwór World in Motion. Utwór w porównaniu z wieloma dokonaniami pogrobowców Joy Division kuszący lekkością i zarażający optymizmem, choć niepozbawiony ziarna goryczy w warstwie tekstowej ("nie mogę uwierzyć, że miłość wprawia świat w ruch"). Dodatkowo z wykorzystaniem coraz modniejszego rapu w wykonaniu lewoskrzydłowego Liverpoolu Johna Barnesa. Nie wiem, czy się zgodzicie, ale moim zdaniem w tej roli wypadł...bardzo kobieco ;)

Znamienną dla tamtych czasów ciekawostką jest fakt, że utwór miał pierwotnie nosić tytuł E for England, jednak uznano, że zbyt mocno kojarzy się z narkotykami. Kilka lat później grupa The Shamen miała znacznie mniej skrupułów ;) Współautorem tekstu jest komik Keith Allen, ojciec Lily. Piosenka trafiła też do annałów obchodzącej w tym roku 60-lecie brytyjskiej listy przebojów, ponieważ samplowany w początkowej partii komentator Kenneth Wolstenholme (rocznik 1920) stał się najstarszą żyjącą osobą, której głos pojawia się na nagraniu, które trafiło na szczyt tych notowań. Ciekawe, ile osób, które w 2009 r. fetowało sir Toma Jonesa jako najstarszego wokalistę z numerem 1 na Wyspach, pamiętało o tym fakcie? W piosence pojawia się też głos kolegi Wolstenholme'a z zespołu relacjonującego Mistrzostwa Świata w 1966 r., Nigela Patricka (rocznik 1913), który do dzisiaj dzierży ten rekord, jeżeli uwzględnić również osoby nieżyjące w momencie miksowania utworu.

Piosenka okazała się prorocza w tym sensie, że rzeczywiście "Synowie Albionu" doszli podczas imprezy rozgrywanej we Włoszech najdalej od właśnie turnieju, którego gospodarzami byli 24 lata wcześniej. Niestety piękne sny skończyły się w półfinale z niedawno zjednoczonymi Niemcami na przegranej serii rzutów karnych. Szczególnie w pamięci telewidzów zapisały się łzy wyrzuconego z boiska Paula Gascoigne'a (skądinąd wręcz legendarnego boiskowego - i nie tylko - brutala). Nie płakał on oczywiście przeczuwając, że może się przydać w karnych, tylko z żalu, że zaprzepaścił występ w finale...



Wbrew temu, co pisałem wcześniej, uznałem jednak, że Bon Iver i Jamie Woon są bardziej warci świeczki niż New Order (mimo, że to najczęściej przeze mnie słuchany zespół -gwiazda lat 80. po Pet Shop Boys i a-ha), nastawiam się więc na Open'erowy czwartek. Jednocześnie jednak wciąż nie odpuszczam walki w różnych konkursach o pełny karnet.

Co jeszcze nowego u mnie? Audycja "Wieczorek blogerów" leży już zmontowana u Maćka, Rock Goes Pop też powstaje. Oby w piątek wszystko ruszyło bez problemu...

Bonus: Najwyżej notowana nowość na mojej liście



Bonus 2: Najwyżej notowana nowość na mojej Retro Liście - zresztą side project New Order :)