Jeżeli powiedziało się A, trzeba też prędzej czy później powiedzieć B. Przedstawiłem już Wam ranking (subiektywnie) najlepszych albumów roku 2011, teraz czas na zestawienie moich ulubionych singli.
Wspominany już przeze mnie MUZYKO(B)LOGER na Facebooku regularnie informuje swoich czytelników, kto prowadzi na singlowych i albumowych listach przebojów na świecie oraz na niektórych rynkach, m.in. australijskim. Pewnej sierpniowej niedzieli w tej rubryce pojawił się wspomniany w tytule posta utwór. I pojawiał się w niej - bagatela! - przez 7 tygodni! Żadna inna piosenka rodzimej produkcji nie była tak długo na szczycie w Kraju Kangurów od czasów z pewnością pamiętanego przez wielu z Was "Truly, Madly, Deeply" duetu Savage Garden. Czyli od 14 lat.