Ferie, jak to ferie, rozleniwiają. Do tego w moim życiu zawodowym ostatnio sporo się działo (częściowo w związku z muzyką - mam nadzieję, że niedługo będę mógł opowiedzieć o tym coś więcej), stąd parodniowa cisza na blogu. Jednak wreszcie zorientowałem się, że karnawał mija, a co za tym idzie planowany przeze mnie wpis powoli staje się bezprzedmiotowy. Trzeba było więc zadziałać ;)
