Friday, May 18, 2018

Tygodnik nr 20/2018


Piosenka tygodnia

Mógłbym wybrać coś nowszego, ale uznałem, że rubryka potrzebuje więcej kobiecych głosów
...np. belgijskiej grupy The Spectors, która 30 marca wydała swój drugi album Ooh Aah Aah. Te dźwięki można usłyszeć na singlu Borderline. Kwintet wypracował własny styl zawierający elementy retro brzmień, dream popu i punka. Nie da się przy takiej muzyce zasnąć, trudno także spokojnie siedzieć. A nazwa inspirowana producentem-mordercą nie dziwi mniej niż w przypadku Spector, o których pisałem tu już wiele razy...



Płyta tygodnia


To był tydzień w rodzaju "dla każdego coś miłego". Fani melodyjnego electro powinni zapoznać się z Denial in Paradise grupy courtship., a jeżeli ktoś potrzebuje nieprzewidywalnych dźwięków - nie zawiodło 7 Beach House. Duet proponuje coraz bardziej eksperymentalną muzykę, którą przeplata z bardziej typowym nostalgicznym dream popem. Moje ulubione utwory to L'Inconnue i Girl of the Year, ale pewnie, ile fanów, tyle opinii. Oczywiście, tchórzostwem byłoby powstrzymywanie się od wyrażenia swojego zdania na temat nowego dzieła Arctic Monkeys. To już przynajmniej drugi album topowego rockowego artysty w tym rocku, którego brzmienie zaskoczyło prawie wszystkich. Prawdę mówiąc, wolę "ten pierwszy" - Boarding House Reach Jacka White'a :)

Piosenka retro tygodnia

Dzisiaj dla odmiany zapomniany utwór bardzo znanej formacji. Shame to drugi singiel z opublikowanego w 1987 r. albumu Eurythmics Savage. Zapisał mi się w pamięci nie tylko hipnotycznym refrenem, ale także antykonsumpcyjnym tekstem, który obecnie w dobie social media jest chyba jeszcze bardziej aktualny. Niestety Dave i Annie w tym okresie już trochę znudzili się światu i Lista Przebojów Trójki była jednym z nielicznych mediów, gdzie piosenka odniosła względny sukces...(to samo można zresztą powiedzieć o bardziej znanym i nieco wcześniejszym The Miracle of Love).



Bonusowa piosenka retro tygodnia

Był to dość skromny tydzień, jeśli chodzi o nagrody BPI. Trzeba odnotowac srebrne single dla dwóch absolutnych klasyków: Be My Baby The Ronettes (4 pozycja w 1963) i My Sharona The Knack (6 miejsce w 1979). ucieszyły mnie takie same nagrody dla No Worries Simona Webbe'a, którego lubiłem kiedyś posłuchać w radiu (4 w 2005), oraz Loud Places Jamiego xx i Romy z  mojej prywatnej listy przebojów (62 w 2015). Ciekawostka: jedynym nowym platynowym singlem było Brown Eyed Girl Vana Morrisona, która pojawiła się w Top 100 dopiero w erze sprzedaży cyfrowej.

W USA po raz trzeci platyną pokryły się albumy Kendricka Lamara DAMN. oraz Chrisa Stapletona Traveller. Cieszy także spodziewana platyna dla soundtracku do Black Panther. Pojawił się nawet electropopowy akcent w postaci złotego singla dla Dreaming Smallpools (23 lokata na Billboard Alternative Songs w 2013). 


(srebrny singiel w Wielkiej Brytanii od 20 kwietnia)

No comments:

Post a Comment