Thursday, December 7, 2017

Tygodnik nr 49/2017


Piosenka tygodnia

"Czekolada w Radiu Szczecin" again!
Ta piosenka była dla mnie prawdziwym zaskoczeniem, nigdy nie słyszałem o wykonawcy występującym pod pseudonimem Stimulator Jones. Pochodzi z Roanoke w amerykańskim stanie Wiriginia, potrafi grać na różnych instrumentach, pracował też jako DJ. Według wytwórni Stones Throw, jego debiutancka płyta ukaże się w 2018 roku. Na razie pozachwycajmy się kawałkiem Need Your Body, którego tytuł sugeruje charakter utworu - zmysłowy slow jam w stylu początku lat 90. XX w.



Płyta tygodnia


Dopiero co pisałem o swoich prognozach co do zwycięstwa płyty solistki w moim końcoworocznym rankingu albumów, a pojawiła się kolejna silna kandydatka - Nabihah Iqbal i Weighing of the Heart. Artystka wydała debiutancką EP House of Silk w 2016 r. pod pseudonimem Throwing Shade, jednak uznała, że nie ma powodów, aby nie podkreślać pakistańskich korzeni. W konfrontacji z takim nazwiskiem moja wyobraźnia automatycznie powędrowała w kierunku brzmienia Fatimy Al-Qadiri, zaś jedna z recenzji obiecywała nawiązania do muzyki Pet Shop Boys i New Order. Można z tym dyskutować, ale na pewno jest bardzo dobrze. Delikatność dream-popu sąsiaduje z bardziej intensywną elektroniką, kojarzącą się wręcz z rockiem gotyckim. Na pewno zobaczycie ją niedługo na moim profilu językowym pod tagiem "wykonawcy, których nigdy dość"!

Piosenka tygodnia retro

Kilka tygodni temu wciągnęło mnie oglądanie filmików na YouTube podsumowujących kariery różnych wykonawców na światowych listach przebojów, głównie Billboardzie. Na kanale Hot Music Charts można między innymi przemyśleć swój punkt widzenia na osiągnięcia Richarda Marxa. Gdyby nawet w miarę wyrobiony polski meloman miał uszeregować jego hity według popularności, pewnie czołówka wyglądałby tak, jak prawdopodobieństwo natrafienia na nie w polskim eterze, czyli: 1. Right Here Waiting, 2. Angelia, 3. Hazard. W rzeczywistości Angelia zajmując 4 miejsce w 1989 r. mogła wydawać się względną porażką w porównaniu z poprzednimi sześcioma wizytami przystojniaka z Chicago w rodzimym top 5. Warto chyba pamiętać np. o jego pierwszym ojczystym numerze (23 lipca 1988 r.) - Hold On to the Nights, fajnej balladowej odskoczni od ogranych "ośmiu zapałek". Warto też pamiętać, że nagrywa do dziś i miał sporo dobrych utworów na słabiej sprzedających sie płytach (Dziobas kiedyś słusznie polecał mi Take This Heart z 1992 r.) Coś z Hot Music Charts na pewno pojawi się po Bożym Narodzeniu, bo to naprawdę kopalnia trochę zapomnianej muzyki.



Bonusowa piosenka retro

1 grudnia był dniem radości dla brytyjskich fanów The Killers - mogli świętować złotą płytę dla ich ostatniego krążka Wonderful Wonderful (czyli są szanse na szóstą platynę, a może i kiedyś siódmą, bo nie da się do końca skreślić Sawdust) oraz singlową platynę dla Somebody Told Me. Nagrody BPI otrzymały też kolejne klasyki - Come As You Are Nirvany złoto, a In the Ghetto Elvisa Presleya i Close to Me raczej rzadko "certyfikowanych" The Cure - srebro. Ucieszyła mnie platyna dla gwiazdorskiej "kolaboracji" Kanye Westa, Rihanny i Kid Cudiego All of the Lights. W 2011 r. zajęła zaledwie 15 miejsce na UK Charts, ale w setce mieściła się przez 26 tygodni. Nowości z RIAA niestety brak - ostatnio informowali 17 listopada o kolejnym sprzedanym (przestreamowanym?) milionie soundtracków do Bodyguarda i Gorączki sobotniej nocy.

No comments:

Post a Comment